Od 13 maja męczę się z czasem wolnym oczekując na wyniki maturalne, choć wiem, że na maturach nie popisałam się wiedzą, którą się wymaga. Lecz nie mogę siedzieć z myślą, że od października nie wiem czego będę się uczyć. Jedyne co wiem to to, że nie będzie to kierunek jaki sobie wymarzyłam - RiF <Rachunkowość i Finanse>.
Trudno. Za własną głupotę się płaci. Czasami pięniędzmi, a w moim przypadku marzeniami.
Jedno jest pewne przede mną jeszcze 5 dni spędzonych w szkole, spędzonych z ludźmi którzy wcześniej męczyli się moją osobą przez cztery lata... Pięć dni, aby na zawsze pożegnać się z tym co kocham w zawodzie 'technik ekonomista'...
Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,4624640,trackback
komentarze (3) | dodaj komentarz